Ryzyko zakażenia

Do zakażenia boreliozą dochodzi przy bezpośrednim kontakcie kleszcza przenoszącego kretki Borrelia z człowiekiem w wyniku przedostania się śliny lub wymiocin pasożyta przez skórę ofiary. Jeśli wcześnie usunie się kleszcza, ryzyko zakażenia zmniejsza się, ponieważ uważa się, że do zakażenia potrzebny jest okres co najmniej 24 godzin. Kleszcza należy więc możliwie szybko usunąć i zabić. Trzeba przy tym uważać, żeby nie zgnieść pasożyta szczypcami lub palcami i nie spowodować wstrzyknięcia jego zawartości pod skórę. Zwiększa to znacznie ryzyko natychmiastowej infekcji.

Ryzyko zachorowania na boreliozę zależy od warunków życia. Ludzie, którzy przebywają często na wolnym powietrzu, szczególnie w lasach, nad rzekami, w parkach, ogrodach lub ogólnie na obszarach trawiastych, są poddani większemu ryzyku niż spacerowicze w mieście. Do tego zalicza się nie tylko pracowników lasu, ale także: harcerzy, zbieraczy chrząszczy, motyli, jagód i grzybów, uczestników obozów, rowerzystów i biegaczy trenujących na terenach otoczonych krzewami, paprociami i trawami. Przyjaciele zwierząt, którzy chętnie bawią się z psami, są zawsze w większym niebezpieczeństwie przejęcia kleszczy niż ludzie, którzy takich kontaktów unikają.

Rodzice pozwalający dzieciom na głaskanie zwierząt, powinni je potem starannie sprawdzić pod kątem kleszczy. Nie tylko psy łowne, ale i czworonogi, które chętnie myszkują w ziemi za jeżami, myszami czy zającami lub biegają w zaroślach, mogą zebrać kleszcze na każdym etapie rozwoju. Także konie, bydło i owce strącają kleszcze z traw i gałązek i mogą zachorować na boreliozę, podobnie jak ludzie.

Inaczej jest w przypadku WZM. Wystarczy, że zainfekowany wirusem kleszcz ukłuje człowieka, a ryzyko infekcji WZM od razu jest bardzo duże. Około 90% wszystkich infekcji WZM przebiega bez lub tylko z łagodnie wyrażonymi objawami klinicznymi, jak np. bóle głowy. 10% infekcji WZM tworzy zagrażający życiu obraz chorobowy z ciężkimi, trwałymi uszkodzeniami neurologicznymi.

W 1999 roku boreliozę zgłaszano przede wszystkim w województwach podlaskim i warmińsko-mazurskim, natomiast w 2005 roku odnotowano wzrost liczby zachorowań w całej Polsce. Tak znaczny, prawie pięciokrotny wzrost liczby zachorowań, jest w dużej mierze związany z poprawą rozpoznawalności objawów boreliozy, jak również z przemianą warunków klimatycznych, sprzyjających rozwojowi kleszczy.


Zobacz również:
IP:38.107.191.106, host: 38.107.191.106
Komentarze i opinie
  • kaśka kaśka

    Największe ryzyko jest na łąkach i polach przy lasach. Wiem to z autopsji - spędziłam urlop na mazurach i po kilku dniach spacerowania po lasach łąkach i polach miałam aż dwa kleszcze - teraz po ich usunięciu czekam na wyniki z laboratorium czy usunięte kleszcze nie były nosicielami jakiegoś choróbstwa.

    dodano 2009-09-15 12:36:44, przez aeij18.neoplus.adsl.tpnet.pl